Najtrudniej zdać prawko w LesznieGdzie najłatwiej zdać egzamin na prawo jazdy? Statystyki mówią jednoznacznie - w Poznaniu. Najtrudniej jest w Lesznie. Tamtejszy Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego oblewa najwięcej kursantów w całej Wielkopolsce. Dyrekcja WORD broni się mówiąc, że to nie wina bezwzględnych egzaminatorów, ale wprost żenujący poziom wyszkolenia przyszłych kierowców. - Egzamin teoretyczny zdałem bezbłędnie, ale praktyczny prowadził niemiły facet, który od początku próbował mnie oblać. Kiedy wyjechaliśmy na miasto, to katował mnie przez 50 minut. Usłyszałem, że mam jechać do WORD, bo zdałem. To była podpucha. Jechałem niecałe 50 km/godz., a on zapytał "dlaczego tak szybko" więc zwolniłem do 40. Powiedział, że nie umiem jeździć dynamicznie i oblewam. W dniu, w którym zdawałem, nikt u niego nie zdał - relacjonuje "przemyslaw_1990" na jednym z forów internetowych. - W Lesznie po prostu nie da się zdać. Nie polecam i omijajcie to miasto szerokim łukiem - wtóruje mu "obiektywny". Sporo jest też komentarzy pozytywnych, ale w tym tonie wypowiadają się przeważnie osoby, które egzamin zdały. W pierwszym półroczu 2009 roku teorię w Lesznie zdało 73,9 proc. kursantów, a egzamin praktyczny tylko 28 proc. Dlaczego tak trudno jest tam zdobyć prawo jazdy? - To wina ośrodków kształcenia kierowców, które zaniżają cenę kursów kosztem ich jakości - tłumaczy Józef Lorych, dyrektor WORD w Lesznie. - Kursantów nie uczy się teorii, a w wielu przypadkach zaniża się też liczbę godzin nauki praktycznej. Są szkoły, które funkcjonują dosłownie w "teczce". Nasi pracownicy trzymają się przepisów, bo każdy egzamin jest monitorowany. To przekłada się na najniższy wynik naszego ośrodka w całym województwie. Podobnego zdania jest Zbigniew Przeworek, dyrektor pilskiego WORD. - Wyniki są takie jak przygotowanie egzaminowanych. Skoro statystyki się pogarszają, oznacza to, że pogarsza się też poziom szkolenia. W końcu rzadko kiedy ilość idzie w parze z jakością - mówi. W Lesznie zdają kursanci z całego byłego województwa leszczyńskiego. Na tym terenie działa ponad 200 szkół nauki jazdy. Konkurencja jest więc spora. Jednak z formalnego punktu widzenia w ich funkcjonowaniu nie sposób doszukać się żadnych uchybień. - Skarg od niezadowolonych kursantów nie ma praktycznie wcale - mówi Danuta Łąkowska, naczelnik Wydziału Komunikacji w Lesznie, który nadzoruje miejscowe szkoły nauki jazdy. - W ubiegłym tygodniu dzwoniła co prawda zbulwersowana kobieta, która twierdziła, że nie uczono jej teorii i miała tylko kilka godzin jazd, ale oficjalna skarga w tej sprawie jeszcze nie wpłynęła. Najłatwiej jest w Poznaniu. W pierwszym półroczu 2009 roku teorię zaliczyło tam 78,3 procent kursantów, a jazdy zdało 37 procent. - Jest łatwiej, bo kierowca w Poznaniu nie musi wykazać się tak dużą znajomością przepisów jak u nas. Nie ma tak trudnych skrzyżowań i jedzie się sznurkiem "jeden za drugim" - uważa Marian Sznycer, egzaminator nadzorujący w leszczyńskim WORD. Na źle wyszkolonych kierowców narzekają także policjanci. Okazuje się bowiem, że sprawcami ponad 50 procent wypadków i kolizji są osoby w wieku od 18 do 24 lat. - Poziom wyszkolenia młodych kierowców jest wprost fatalny - twierdzi Janusz Czarnecki, naczelnik leszczyńskiej drogówki. - Kursanci zdają co prawda teorię, ale często nie znają podstawowych przepisów ruchu drogowego.
Źródło: www.polskatimes.pl Dodaj komentarz do artykułu Zobacz wysztkie komentarze Instruktor slupsk Wciaz slysze tylko obludne bzdury typu: poziom wyszkolenia jest zly, szkoly nauki jazdy slabe, wszystko przez nas - instruktorow.............. a moze ktos do cholery zajalby sie beznadziejnymi przepisami, instrukcja egzaminowania i w koncu finansami word,a nie traktuje ich jako nietykalne instytucje finansowe?????? Moze kto zajme sie zmiana rozplrzadeznia,a aby krewni egzaminatora w pierwszej lini - syn corka,zona nie mogli prowadzic osk, jesli on egzaminuje ich uczniow???????? moze egzamin zacznie wygladac jak EGZAMIN,a nie droga sztuczek oraz prob zlapania zdenerwowanego czlowieka na czymkolwiek?????? moze wordy w koncu zaczna z nami wspolpracowac,a nie prowadzic beznadziejne kampanie typu same banery rozwieszane po miescie (jak w slupsku)i traz do roku smieszny festyn????????? pozostawiam to medrca do przemyslec.............. kontakt pceu@wp.pl 2009-08-10 Marek Kielce Popieram Cię kolego w 100%! 2009-08-12 egzamin na prawo jazdy to niepotrzebny stres ,pozatym większość egzaminatorów to starzy wyjadacze i cięzko jest zdać egzamin gdyz stres robi swoje a moze zmienic wkońcu zasady może już czas pomysleć nad zmaianom przepisów i zdawania egzaminów więcej parkowania,jazdy po mieście, kultury jazdy, i wkońcu nauki parkowania ,zresztom patrząc na ulicy jak ludzie parkuja auta to żenada i nielada sport ekstremalny ,a co dopiero jak jęzdzą dziadkowie i stare babcie to bzdura moze juz czas wprowadzić nowe zasady dostosować je do stanu naszyh dróg bo dziura na dziuże a auta coraz lepsze i szybsze pomyście o zdawaniu egzaminów i pomocy w nuce a nie sama teoria więcej praktyki panowie egzaminatorzy i uśmiehu na twarzy az lepiej bedzie sie zdawało egzamin a nie tylko naburmuszeni jak balony pozdrawiam tomasz!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!11 2009-08-25 |
Forum |