OSK zapłacą za poprawki?Szykuje się rewolucja w egzaminach na prawo jazdy. Zbigniew Skowroński, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Łodzi, lobbuje u ministra infrastruktury, by zlikwidował egzamin wewnętrzny na prawo jazdy. Według propozycji przesłanej do ministerstwa, kursant po odbyciu szkolenia ma od razu zgłosić się do WORD. Egzamin państwowy na placu manewrowym ma być jednocześnie egzaminem zaliczającym kurs na prawo jazdy. Skowroński chce, by podczas egzaminu w aucie siedział nie tylko egzaminator WORD, ale także instruktor. Po to, by w razie niekorzystnego wyniku egzaminator w obecności kursanta spisał protokół. - Egzaminy wewnętrzne w autoszkołach to fikcja. Kursanci przychodzą do nas nieprzygotowani. Dlatego zaproponowałem zmianę przepisów - mówi Skowroński. - Obecność instruktora na egzaminie ma służyć temu, by w razie poważnych uchybień podczas jazdy kursant powtórzył egzamin na koszt autoszkoły, w której się uczył. Mój pomysł bardzo spodobał się w Ministerstwie Infrastruktury. Staram się także o aprobatę szkół jazdy. Z pomysłu cieszą się kursanci. - Podchodziłem do egzaminu cztery razy. Za każdy musiałem zapłacić 112 zł. Skoro nie zdałem egzaminu, to znaczy, że zostałem źle do niego przygotowany - mówi Marcin Karwiński. Skowrońskiemu trudno będzie jednak przekonać do pomysłu właścicieli autoszkół. Instruktorzy: brak egzaminu wewnętrznego pogorszy zdawalność - Żeby zdać egzamin, trzeba mieć ku temu odpowiednie predyspozycje. Według mnie pozytywny wynik tylko w 20 proc. zależy od przeszkolenia kursanta. Dlatego niesprawiedliwe byłoby karanie autoszkoły i obarczanie jej opłatami. Egzaminy wewnętrzne wcale nie są fikcją. Kursanci, którzy nie są wystarczająco przygotowani, nie zostają dopuszczeni do egzaminu państwowego - mówi Paweł Krajewski, właściciel autoszkoły Extreme w Łodzi. - Jeśli WORD obciąży autoszkoły kosztami, to wzrosną przede wszystkim opłaty za kurs. Autoszkoła doliczy do ceny kursu koszty odpowiadające równowartości co najmniej dwóch egzaminów. - Połączenie egzaminu wewnętrznego i państwowego tylko pogorszy statystyki zdawalności - dodaje Artur Miksa, właściciel łódzkiej autoszkoły Driver. - Nie każdemu kursantowi wystarczy 30 godzin nauki jazdy. A zrezygnowanie z egzaminu wewnętrznego pozbawi go możliwości weryfikacji swoich umiejętności. Kiedy nowe zmiany mogłyby wejść w życie, nikt w Ministerstwie Infrastruktury nie chciał jeszcze deklarować. - Musimy bardzo dokładnie przeanalizować propozycje dyrektora Skowrońskiego i wtedy zapadną ostateczne decyzje - mówi Jakub Dąbrowski z biura informacji Ministerstwa Infrastruktury. Źródło: prawojazdy.com.pl Dodaj komentarz do artykułu Zobacz wysztkie komentarze Łukasz OSK PCEU TOTALNA BZDURA!!!!!!!!!! kazdy instruktor ma na utrzymaniu rodzine,a kto zaplaci za czas 2-3 godzin oczekiwania z kursantem na egzaminie??WORDY???Po drugie Dyrektorzy WORD powinni zajac sie procesem i zmianami w egzaminowaniu ,a nie wciaz wchoidzic w nasze kompetencje itp a sami jezdzac nie egzaminuja tylko w wiekszosci przypadkow szukaja pulapek na egzaminowanych, utru\\dnijac im zycie!!!!! Zle przygotowany najprosciej powiedziec!!! POzdrawiam brac instruktorska!!!!!!!!!! pceu4@wp.pl 2009-10-09 jaroslaw a co zrobic z tymi co nie maja smykalki do jazdy????????? odmawiac przyjecia i stracic prace instruktora bzdury pan opowiada ze egzamin wewnetrzny to fikcja moze w pana odczuciu bo ka egzamin przeprowadzam solidnie i nie zycze sobie aby ktos mnie obrazal i podwazal moje kompetencje 2009-10-12 sebastian OSK WI-KAR Szczecin Witam i pozdrawiam wszystkich Powiem tak egzaminy w Mojej szkole sa i będą !!! I Jezeli kursant nie jest PRZYGOTOWANY do egzaminu to niestety ale musi byc doszkolony tzn uzupełnić swoje umiejętności. A jeżeli chodzi o sprawdzenie przez egzaminatora co to da NIC !!! Jeżeli ja już wiele razy uczestniczyłem w egzaminie państwowym i słyszałem do czego i za co oblewa EGZAMINATOR to SZOK aż czasami zastanawiam się czy potrafię jeździć sam ale my jako instruktorzy na egzaminie musimy siedzieć cicho i słuchać co powie egzaminator. A jakie ma on kwalifikacje ???? co kurs i zdany egzamin , przepraszam ale w mojej szkole nie każdy instruktor znajdzie prace jak źle uczy a tam co ... nie chce tego komentować bo .... Popatrzmy sami na egzaminy .... NASZE I podejście kursanta kurs kończy ( zdanym egzaminem wew a na egzamin czeka miesiąc bez jazdy i który instruktor będzie winny ??? ) a weźmy przykład z innych krajów Pozdrawiam wszystkich 2009-10-20 |
Forum |