300 tys. zł kary za "samochód odpad"![]() Zanim sprowadzisz do kraju powypadkowy samochód upewnij się, czy stopień jego uszkodzenia i zapisy w dokumentach nie kwalifikują tego auta jako odpadu. Grozi za to utrata pojazdu i wysoka grzywna sięgająca maksymalnie 300 tys. zł. Zgodnie z wytycznymi Generalnego Inspektoratu Ochrony Środowiska, sprowadzone do kraju powypadkowe auto kwalifikowane jest jako odpad, gdy w opinii rzeczoznawców koszt jego naprawy przekracza 70 proc. wartości nieuszkodzonego pojazdu. Podstawą do zatrzymania samochodu na granicy są też następujące wpisy w dowodzie rejestracyjnym lub w dokumentach zakupu: „Certificate of Destruction" (zaświadczenie o zniszczeniu), „Water Damage" (zniszczony przez powódź), „Fire Damage" (zniszczony przez pożar), „For Parts only" (tylko do demontażu na części). W zależności od języka danego kraju treść tych zapisów wygląda inaczej, ale ich znaczenie pozostaje takie samo. Zainteresowanie celników wzbudzą też takie wpisy jak: „Non repairable" (nie nadający się do remontu) i „Total Loss" (szkoda całkowita), wbijane często w dokumenty pojazdów sprzedawanych na amerykańskich aukcjach przez towarzystwa ubezpieczeniowe. Firmy te uznają takie auta za nienadające się do naprawy.
Żródło: onet.pl Dodaj komentarz do artykułu Zobacz wysztkie komentarze |
Forum |