Liczenie uciążliwości "elek" Tarnobrzeg jest oblężony przez kursantów nauki jazdy, którzy zdają tu egzamin, ale i dają zarobić. Miasto chce mieć z tego pożytek. Ani złotówki na drogowe inwestycje nie dostał od dwóch lat Tarnobrzeg od Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego, który na swojej działalności w mieście osiąga niemałe zyski. Samorządowcy twierdzą, że mają prawo oczekiwać finansowej rekompensaty za uciążliwość "elek" i egzaminowania kierowców. Rzesze aut z różnych województw zajeżdżają miasto, niszczą nasze nerwy i drogi - radny Norbert Mastalerz dziwiąc się, czy dyrekcja ośrodka nie dostrzega tego problemu. Pieniądze wypracowane przez WORD ośrodek przeznacza na zadania poprawiające bezpieczeństwo ruchu drogowego. W 2005 roku wyłożył 100 tysięcy za budowę sygnalizacji na skrzyżowaniu ulic Sikorskiego, Słomki i Fabrycznej. Rok później 110 tysięcy na modernizację ulic Wyspiańskiego i Targowej. I na tym koniec. KWESTIA DOBREJ WOLI... Dlaczego? Może dlatego, że dyrektorem ośrodka nie był już wtedy tarnobrzeżanin Wiesław Lichota, a została Janina Sagatowska ze Stalowej Woli. Zmieniło się kierownictwo i priorytety. Wiceprezydent Andrzej Wójtowicz: Byłem w ubiegłym roku u pani dyrektor osobiście prosząc o wsparcie, ale dała do zrozumienia, że szans na to nie ma. Teraz ponawiam prośbę, każdą kwotę przyjmiemy. Uważam, że to kwestia dobrej woli. Jeśli WORD zarabia niemało, część dochodów powinna zostać w mieście. Tymczasem idą w innym kierunku. Nawet straże pożarne mogą liczyć na pomoc, a my nie... GOTOWA WSPIERAĆ, ALE ... Dyrektor Janina Sagatowska twierdzi, że zyski przeznacza głównie na edukację i szkolenia najmłodszych, ale jest gotowa wspierać infrastrukturę: - Proponowałam miastu, że sfinansuję projekt budowy miasteczka ruchu drogowego nad Wisłą i budowę chodnika przy hospicjum. Niech urząd policzy moje pisma. - Tak, ale teren chodnika należy do PKS, z którym WORD jest w konflikcie. Proponowanie miastu inwestycji na cudzej ziemi nie jest w porządku - uważa wiceprezydent Tarnobrzega. Miasto wysyła właśnie pismo do WORD o dofinansowanie konkretnych inwestycji. Wśród 14 propozycji jest budowa ścieżki rowerowej do zalewu machowskiego. Janina Sagatowska, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego: - Jestem gotowa wspierać inwestycje, ale nie czuję się zobowiązana do płacenia ekstra za to, że nasze samochody jeżdżą po drogach. Kierowcy denerwują się, bo jeżdżą przepisowo. Przecież więcej szkód robią ciężarówki. Jeśli radni zobowiążą firmy transportowe do płacenia dodatkowego podatku to będzie w porządku. Źródło: Echo dnia (17-11-2008) Dodaj komentarz do artykułu Zobacz wysztkie komentarze |
Forum |