Czy Twój samochód też ma "lewe" badania?Prawie dwieście tysięcy samochodów, które jeżdżą po polskich drogach, ma badania techniczne wydane przez nielegalne stacje kontroli pojazdów. Do takich szokujących danych z kontroli NIK-u dotarła reporterka Radia ZET, Anna Józefowicz. Co więcej, w niemal połowie stacji pracują diagności albo już skazani za fałszowanie badań, albo podejrzani o takie fałszerstwo. Stacje na "lewych" dokumentach zarobiły 19 mln złotych.Proceder kwitnie w całym kraju, ale z różnym natężeniem. "Na pewno na Mazowszu jest bardzo niedobrze, bo aż 30 procent stacji nie ma tych najważniejszych dokumentów" – mówi prezes NIK-u, Jacek Jezierski. Przykładowo w Wołominie na 16 stacji aż 13 jest nielegalnych. Ale w Wielkopolsce takich nielegalnych stacji jest tylko 10 procent. Najgorsze jest to, że załatwiający "na lewo" badania techniczne diagności działają bez oporów i kontroli ze strony starostw powiatu. "Uważamy za skandal, że w stacjach kontroli pojazdów pracują diagności skazani już albo podejrzani o popełnienie przestępstw polegających na dopuszczeniu do ruchu pojazdów zagrażających bezpieczeństwu" – mówi prezes NIK. Taki samochód z nieprawidłowo zrobionymi badaniami to bomba zegarowa na drodze. Źródło: www.radiozet.pl Dodaj komentarz do artykułu Zobacz wysztkie komentarze |
Forum |